DEPRESJA W SPORCIE

Czyli mój apel do ludzi, by zdrowie mentalne przestało być tematem taboo! 

Sportowcy często postrzegani są jako roboty. Nie dość, że ludzie spoza środowiska oczekują ich perfekcji w niemalże każdym aspekcie życia (każdy życiowy błąd jest nagłaśniany przez media), to do tego muszą reprezentować wysoki poziom sportowy przez cały okres trwania kariery. Kibicom zdarza się zapomnieć, że… sportowcy to zwykli ludzie. Ludzie, którzy poświęcają zdrowie, rodzinę, życie towarzyskie, dla sportowej kariery, zdobywania rekordów i przekraczania barier. Ludzie, którzy tak samo jak każdy inny człowiek odczuwają emocje takie jak strach czy smutek.

Chcę by ten wpis uświadomił Ci:

Że depresja to choroba jak każda inna i żaden powód do wstydu.
Jak się czuje osoba chora na depresję.
Jak okazywać wsparcie i rozmawiać z osobą chorą.
Że depresja to nie wyrok i da się z nią W Y G R A Ć!

Tak jak wspomniałam, mimo że jest to jeden z poważniejszych problemów naszego społeczeństwa jest on często lekceważony. Masz jeden gorszy dzień? ‚Mam dzisiaj depresję’. Nie, Ty masz po prostu słabszy okres. Depresja jest czymś poważniejszym. Depresja nie jest chwilowym smutkiem. Depresja nie jest chorobą, która pojawia się z dnia na dzień. Tak jak większość rzeczy w życiu, choroby mentalne są procesem. Nie budzisz się jednego dnia chory na depresję czy stany lękowe. To seria doświadczeń, myśli i wydarzeń. Złe doświadczenia z dzieciństwa? Toksyczne relacje z rówieśnikami? Negatywne otoczenie? Mimo, że Ty nie pamiętasz niektórych rzeczy z przeszłości, Twój mózg ich nie zapomniał.

Okres pandemii mógł się również przyczynić do gorszego stanu zdrowia mentalnego. Ograniczenie spotkań z ludźmi, siedzenie w jednym miejscu, mniej zajęć mogło się odbić na Tobie lub Twoich bliskich czy znajomych. Ważna jest tu obserwacja. I siebie, i ludzi, którymi się otaczasz.

Niektórzy ludzie nie zdają sobie nawet z tego, że chorują. Wydaje im się, że tak wygląda życie. Patrzą na świat poprzez ciemne okulary i myślą, że faktycznie wszystko jest szare. Bo taki widok na świat powoduje depresja. 
Jeszcze inni wiedzą, że coś jest nie tak, ale czują strach przed udaniem się do specjalisty. Są lepsze i gorsze dni, dni w których nawet się uśmiechniesz, ale pojawiają się dni, kiedy najmniejsza drobnostka doprowadzi Cię do płaczu. Życie wtedy to totalny rollercoaster.
Inna grupa nie wie jak poprosić o pomoc, ani jak sobie poradzić.
Ale są też ludzie, którzy nie boją się prosić o pomoc. I z nich trzeba brać przykład, bo to najszybsza i najbardziej skuteczna metoda do pełni zdrowia, co jest bardzo ważne, bo prośba o pomoc, kiedy jesteś w totalnym dołku może się okazać kluczowa.

It wasn’t easy to admit I wasn’t perfect. But opening up took a huge weight off my back. It made life easier. Now I’m opening up again. I want people to know they’re not alone. So many of us are fighting our mental health demons now more than ever.

Nie było łatwo przyznać mi się, że nie byłem perfekcyjny. Ale przyznanie się do tego zdjęło z moich pleców ogromny ciężar. Sprawiło, że moje życie stało się łatwiejsze. Otwieram się ponownie. Chcę, by ludzie wiedzieli, że nie są sami. Więcej ludzi niż kiedykolwiek walczy teraz z demonami zdrowia psychicznego. (pandemia)

Michael Phelps

Justyna Kowalczyk (czterokrotna zdobywczyni Pucharu Świata w biegach narciarskich), Serena Williams (prawdziwa legenda tenisa), Michael Phelphs (wielokrotny rekordzista świata w pływaniu), Jerry West (jego sylwetka znajduje się na logo NBA), Ronda Rousey (pierwsza mistrzyni UFC do 61 kg), Sarah True (dwukrotna mistrzyni olimpijska w triathlonie) czy ostatnio zawodnik LA Clippers – Paul George, to jedni z dziesiątek profesjonalnych sportowców, którzy odważyli się głośno powiedzieć o swoich problemach mentalnych, co nie zawsze spotkało się z pozytywnym odbiorem. Ale czemu mnie to nie dziwi? Przez cały okres mojej nauki, jedyna lekcja na ten temat odbyła się na lekcji rozszerzonej biologii w drugiej klasie liceum – bodajże 90 minut. That’s it. Nikt nas o tym nie uczy, a przecież zdrowie powinno być najważniejsze. Ludzie wstydzą się mówić o swoich mentalnych problemach, bo najczęściej osoby, które chodzą do psychologów/psychiatrów kojarzą się społeczeństwu z wariatami. Czasami, kiedy czytam artykuły w wiadomościach o ludziach, którzy popełnili samobójstwo i patrzę w komentarze, to conajmniej połowa z nich jest przepełniona nienawiścią. Zastanówmy się, co się dzieje w tym kraju? Dlaczego ktoś potrafi skomentować takie wiadomości „jednego idiotę mniej” czy inne głupoty w tym stylu? Wynika to z niewiedzy. A ta niewiedza zaczyna się w szkole. Bagatelizuje się temat, który dotyka 12 MILIONÓW POLAKÓW.

Czytając co się działo pod postem w jednej z polskich stron na facebooku, która podała informację o Paul George’u, który przyznał się do problemów w strefie mentalnej, zdecydowałam się rozjaśnić trochę kwestii w tym temacie, bo z pewnych opisanych niżej powodów jest mi on bardzo dobrze znany i rozumiany. Swoją drogą, szacuje się, że ponad 40% zawodników NBA zmaga się z problemami psychicznymi!

Odpowiedzmy na początek na pytanie: Kogo dotyka depresja? Stereotyp depresji, czy innych chorób mentalnych wygląda następująco: dotyka ona tylko ludzi biednych, skrzywdzonych, bezrobotnych, ze złymi doświadczeniami, bez pasji czy sukcesów. Jak jest w rzeczywistości? Depresja, czy inne zaburzenia psychiczne mogą dotknąć każdego. Nieważne czy jesteś wybitnym sportowcem, osiągasz sukces za sukcesem, czy może masz miliardy na koncie, czy zmagasz się z problemami wymienionymi wyżej. Zacznie się od jednego problemu, dojdą kolejne… I w pewnym momencie nie poznajesz siebie i nie pamiętasz czym jest uczucie szczęścia czy ekscytacji. Depresja to przede wszystkim stan apatii, a co za tym idzie bardzo niskiej energetyki ciała.

Jeśli chodzi o zachowanie sportowca w tym wszystkim – musi sprawiać wrażenie nieskazitelnego. Sportowiec musi iść na trening więc nie może pozwolić sobie na problemy ze snem. Musi mieć kontakt z wieloma innymi ludźmi każdego dnia. W sieci powinien tworzyć idealny wizerunek samego siebie, powinien być kojarzony z pozytywną energią i wzorem do naśladowania. Do tego żeby utrzymać się w ‚zawodzie’ musi utrzymywać poziom sportowy, bo na jego miejsce czeka wielu innych. Depresja u sportowca nie jest prostym tematem.

Wiem z doświadczenia, że wizerunek sportowca w mediach jest często inny od jego prawdziwego oblicza. Dlatego żaden przypadek depresji u nawet najbardziej znanego sportowca mnie nie zdziwi. Niech pan sobie wyobrazi osobę, która startuje w zawodach. Dookoła pełno kibiców, do tego masa dziennikarzy, którzy patrzą na każdy twój krok. Wszyscy cię klepią po plecach, przyzwyczajasz się. Jest adrenalina, wielka stawka, presja. Mija dzień i wychodzisz na trening. Robisz to samo, co na zawodach, może tylko na trochę niższych obrotach, ale dookoła nie ma tego wszystkiego. Jest cisza. To nie jest łatwe, podobne jak inne sytuacje, które się wiążą z takimi kontrastami. Sportowcy są szczególnie narażeni na tego typu problemy i one rozwijają się u nich latami. 

Dariusz Parzelski

Świadomość w wieku nastoletnim na temat zaburzeń mentalnych jest bardzo znikoma. Możesz czuć smutek, apatię, złość, zmienne nastroje, ale może Ci się wydawać, że tak wygląda życie. Często ciężko przyznać się rodzinie, znajomym, przyjaciołom, bo może wydawać Ci się, że jest to powód do wstydu.

Poruszam ten temat, bo jest to problem z którym było mi dane się zmierzyć. Podzielę się tym z czym zmagałam się przez parę lat, bo w końcu jestem w stanie powiedzieć, że pewien rozdział mam już za sobą. Poniżej opisuję część osobistych zmagań z którymi przyszło mi się walczyć.

Czujesz całym sobą, że nikt Cię nie kocha, nikogo nie obchodzisz, a jedyne co chcesz zrobić to zniknąć z tego świata. Boisz się ludzi, pokazywania emocji, rozmawiania, wychodzenia z domu. Czujesz pustkę, nie masz energii, motywacji wszystko Cię męczy. Udajesz wśród ludzi, że wszystko jest dobrze, co sprawia, że na koniec dnia jesteś wykończony. Nie masz pewności siebie, wiary w to co robisz i tylko promile nadziei, że w końcu będzie lepiej. Wydaje Ci się, że stan w którym jesteś nigdy się nie skończy, że będzie trwał przez całe życie. Idziesz na trening, musisz go ’przeżyć’, w trakcie nie chcesz się popłakać. Wracasz do domu/pokoju (internat) i chcesz przespać/przepłakać cały wieczór/noc. Chcesz ciągle spać, nie zapalasz światła w pokoju, nie odsłaniasz rolet. Musisz chodzić do szkoły, na treningi, grać mecze, starać się uśmiechać. Otaczanie ludźmi jest nieuniknione, co męczy Cię jeszcze bardziej. Ze wstydu nie przyznajesz się ludziom wokół na co cierpisz, ukrywasz w sobie wszelkie emocje i sprawiasz wrażenie zupełnie innej osoby niż ta, która faktycznie w Tobie siedzi. Mecz? Na totalnej niestabilności emocjonalnej, wahaniach nastroju, niskiej energii. Relacje międzyludzkie? Potrafią zamienić się w toksyczne. Ludzie nie chcą się Tobą otaczać, bo nawet nieświadomie wytwarzasz negatywną energię. Jesteś nierozumiany, bo ludzie wokół się nie wyedukowani, nie wiedzą jak się z Tobą obchodzić, a Ty czujesz się jakbyś był jedyną osobą, która zmaga się z takimi problemami. Dodajmy do tego ogromne wyrzuty sumienia, poczucie winy za wszystko co robisz. Wstyd, za to kim jesteś, co robisz, jak się zachowujesz, jak wyglądasz. Zanim podjęłam decyzję. Decyzję o lepszym życiu i zmianie siebie.

Opisałam siebie jakiś okres czasu temu. Zaczynając pisać tekst nie byłam pewna czy chcę wspomnieć o tym przez co przeszłam, ale nie mogłam pozwolić na niewspomnienie o mojej sytuacji.

Jakkolwiek to brzmi, ani trochę nie żałuję tego co mi się przydarzyło. Bez takiego okresu w moim życiu nie byłabym osobą jaką jestem teraz. Wydoroślałam, nauczyłam się rozmawiać z samą sobą, zyskałam cenne doświadczenie, które wierzę, że mogę przekazać ludziom, którzy muszą się zmagać z tym samym lub podobnym piekłem. Od zawsze wstydziłam się mówić o swojej historii. Wiele osób pewnie dowiedziało się z tekstu. Stwierdziłam, że nie mogę napisać tego tekstu bez wspomnienia o sobie, bo będzie to hipokryzją. Pisać, że depresja to nie powód do wstydu, a jednocześnie nie przyznać się do tego przez co przeszłam? To nie idzie w parze. Moi przyjaciele wiedzą jak wyglądały moje zmagania i jak wyglądało parę lat mojego życia. Wierzę, że everything happens for a reason. Przyczyna moich złych doświadczeń? Mogę pomagać innym, postawiłam na rozwój osobisty, dbam o swoje mental health, jestem uzależniona od nowej wiedzy i na podstawie własnych doświadczeń rozumiem zaburzenia mentalne – mogę pomagać innym. Otrzymałam dar od losu. Jestem wdzięczna. I jestem wdzięczna za wszystkie osoby, które pomogły mi w tym ciężkim okresie, oraz które uwierzyły we mnie, kiedy ja na to nie miałam siły.

IT IS ALL IN YOUR HEAD.

Moje życie nabrało sensu, kiedy wychodząc na dwór jestem w stanie zacząć się uśmiechać, bo widzę ładne chmury. Kiedy rozumiem, że każda sytuacja w której się znajduje jest częścią gry w życie. Moje życie nabiera sensu, kiedy wiem, że wszystkie złe rzeczy, które mi się przydarzyły są moją siłą. Nie a się wyrazić w słowach jaką przemianę przeszłam, ani jak wiele mnie to kosztowało, ale chcę tylko podkreślić, że depresja to nie wyrok, ani wymówka. Z tym da się wygrać, to da się przezwyciężyć. Tylko musisz się znaleźć wokół ludzi, którzy będą chcieli Cię zrozumieć i wydobyć z siebie tą siłę, którą musisz odnaleźć głęboko w sercu i głowie. Dlatego… Poruszymy teraz kolejne kwestie.

Phelps realized he couldn’t shove down “every negative, bad feeling down to the point where I just didn’t even feel it anymore. It was a long, long, long road and I just never wanted to deal with it.” But finally being able to talk about his problems is what finally saved him.

”I basically carried just about every negative emotion you can possibly carry along for 15, 20 years and I never talked about it,” Phelps added. “I don’t know why that one day I decided to just open up. But since that day it’s just been so much easier to live and so much easier to enjoy life, and it’s something I’m very thankful for.”

The conversation surrounding mental health really hits home for me. Many people don’t understand how debilitating mental illness truly can be, and even more than that, how common it is, yet people are afraid to have the serious discussions about it. I want ti encourage people, especially kids, to ask for help.”

Phelps zdał sobie sprawę z tego, że nie mógł zepchnąć każdego złego, negatywnego uczucia do punktu gdzie dłużej go nie czuł. To była bardzo, bardzo długa droga z którą nigdy nie chciałem mieć nic wspólnego. Uratował go fakt, że w końcu zaczął mówić o swoich problemach.

Nosiłem w sobie praktycznie każdą negatywną emocję jaką możesz sobie wyobrazić przez 15, 20 lat i nigdy o nich nie rozmawiałem. Nie wiem dlaczego jednego dnia zdecydowałem się po prostu otworzyć. Od tego dnia życie stało się o wiele łatwiejsze i było zdecydowanie łatwiej cieszyć się życiem, jestem za to bardzo wdzięczny.

Rozmowa o otaczającym zdrowiu psychicznym naprawdę we mnie uderza. Dużo ludzi nie rozumie jak osłabiające mogą być choroby psychiczne, a jeszcze bardziej tego jakie są powszechne, ludzie boją się poważnie o nich rozmawiać. Chcę zachęcić ludzi, szczególnie dzieci, do rozmawiania o tym.

Wywiad z Michael’em Phelphs’em

Temat depresji, czy generalnie chorób psychicznych wywołuje dużo kontrowersji, a szczególnie w sporcie. Ludzie ze znikomą wiedzą uważają, że głośne mówienie o depresji jest słabością. Prawda jest zupełnie inna. Głośne mówienie o problemach związanych z psychiką człowieka, wymaga ogromnej siły i odwagi. W żadnym wypadku nie jest to powód do wstydu i milczenia. Tak jak Phelps powiedział, w momencie przyznania się do swoich problemów przed innymi zrzucasz z siebie ogromny ciężar. Nie bójmy się o tym mówić. Nie bój się, że ktoś pomyśli, że jesteś słaby. Właśnie w taki sposób udowadniasz swoją wielkość. Każda historia może być inspirująca. Kto wie, może przyznając się do swoich zmagań pomożesz komuś innemu kto myśli, że jest samotny?

 Sportowiec, który otwarcie przyznaje się np. do depresji, pokazuje, że potrafi komunikować się z samym sobą. To niezbędne. Druga perspektywa to łamanie pewnego tabu i pokazanie innym sportowcom, że nie są niezniszczalni.

Dariusz Parzelski

U sportowca depresja może być niczym ukryta kontuzja. Coś czego generalnie nie widać z zewnątrz, ale coś co zabija od środka. Problemy z pewnością siebie, wiarą w swoje umiejętności i postrzeganiem przyszłości. Uważam, że wykonywanie jakiejkolwiek pracy, a w szczególności pracy sportowca w tym przypadku jest bardzo utrudnione. Wyobraź sobie, że musisz zagrać mecz, ale nie czujesz żadnych emocji. Wyobraź sobie, że musisz iść na trening, ale czujesz, że zmęczone psychicznymi przeprawami ciało się buntuje. Jakiej jakości będzie taki trening? Odpowiedz sobie sam. Wyobraź sobie, że musisz wyjść na boisko i spróbować zatuszować te wszystkie emocje i odczucia, z którymi depresja idzie w parze i stworzyć wrażenie, że wszystko jest w porządku. Wyczerpujące.

Zorientowałam się, że mam depresję, kiedy zdałam sobie sprawę, że przestałam lubić to, co robię na co dzień. Wtedy też wszystko się nasiliło, zaczęło sprawiać jeszcze większą trudność. Ale dzisiaj jest już lepiej, choć wracają „brzydkie dni”. Depresja była gorsza niż kontuzja. Masz na koncie tyle dobrych wyników, tyle medali, a jednak jesteś słaby. Wtedy nazywałam to największą życiową porażką… Ale po raz kolejny dałam radę.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska.


Dlatego, jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, że Ty lub ktoś z Twoich bliskich zmaga się z tym problemem musisz podjąć odpowiednie kroki.

Statystyki na temat depresji i chorób jej współistniejących są straszne. Czy wiesz, że w USA jedna na dwanaście osób w college’u ma za sobą próbę samobójczą? A najczęstszą przyczyną śmierci ludzi w wieku 20-24 lat jest samobójstwo? W samej Polsce samobójstwo popełnia średnio PIĘTNAŚCIE OSÓB! Czyli piętnaście osób dziennie tragicznie umiera poprzez osobistą decyzję, podjętą w totalnej desperacji z braku pomocy na czas. Bo otoczenie niczego nie zauważyło albo było już za późno.


Czas zacząć o tym mówić. Czas zacząć działać. Czas zacząć się edukować. Czas szukać pomocy. Czas pomagać.

A edukować się warto bo nie znasz dnia ani godziny, a choroba psychiczna może spotkać Ciebie lub kogoś Ci bliskiego.

Kevin Love w swoich wyznaniach na temat zdrowia psychicznego dla Players Tribune.

Jak rozmawiać z osobą chorą na depresję? Jak okazać wsparcie?
Musisz być przede wszystkim cierpliwy. Nie wszystko co słyszysz jest prawdziwe. Często osoba chora, sama nie wie, które myśli są tak naprawdę jej, a które są podrzucane przez tego małego demona w środku. Mów często, że nie jest sama. Mów często, że się troszczysz. Mów często, że kochasz. Nie oceniaj. Nie obwiniaj. Nie narzucaj presji. Bierz każde słowo na poważnie, niczego nie lekceważ. Pokazuj, że się z nią liczysz. Dawaj dużo miłości, ciepła i uśmiechu. Postaraj się zabrać do specjalisty.

Nie mów osobie, która przechodzi piekło, że inni mają gorzej, bo najzwyczajniej w świecie ona tego nie zrozumie. I to ona czuje się najgorzej jak tylko może, a ból bólowi nie jest równy. Nie mów, by się nie martwiła, bo nie jesteś w jej skórze i tego nie rozumiesz. Nie mów, że wiesz co czuje, bo nie wiesz. Staraj się okazać tak dużo zrozumienia ile jesteś w stanie dać i nie oczekuj wiele w zamian. Nie zapominaj o zabraniu do specjalisty i wsparciu przez cały okres terapii, która nie będzie należeć do najłatwiejszych doświadczeń, bo często odkopuje się wtedy wszelkie niemiłe doświadczenia.

Przebywanie z osobą chorą nie jest łatwe. Może Cię odrzucać, może Cię wyklinać, ale jeśli faktycznie Ci na niej zależy wiedz, że to nie jest jej prawdziwe oblicze. Gwarantuję Ci, że w momencie, kiedy stanie na prostą, podziękuje Ci i będzie wdzięczna. Doceni fakt, że zostałeś gdy nie było łatwo. Będziesz w gronie osób, które miały ogromny wpływ na jej życie. A co jest piękniejszego w życiu od świadomości, że komuś pomogłeś?

Co jest ważne w życiu osoby, która zmaga się z powyższymi problemami jest pamięć, że one mogą wrócić w każdym momencie naszego życia. Kluczem do zdrowia w tym przypadku jest ciągła praca nad sobą i troska o siebie samego, jako przede wszystkim człowieka, a dopiero później sportowca.

W pewnym momencie zadałam sobie pytania: „Czy tak chcę żeby wyglądało moje życie? Czy taką osobą chcę być? Czy nie powinnam się postawić i zawalczyć o swoje zdrowie?” Pytania, które jakby nie patrzeć są banalne, ale kiedy nie jesteś w 100% sprawny psychicznie (a choroby tego typu to powodują) wymagają od Ciebie więcej niż tylko paru minut zastanowienia w ciszy. Nie podjęłam działania od razu. To wymagało zebrania w sobie siły. Wymagało dużo czasu spędzonego na czytanie książek, oglądanie wykładów, słuchanie podcastów. Dużo czasu na refleksje, rozmowy z samą sobą, ale przede wszystkim przezwyciężanie wszystkich chwil zwątpienia, które pojawiały się prawie codziennie. Ostatecznie z każdym kolejnym rokiem zaczęłam patrzeć na swoje życie z innej perspektywy, a przede wszystkim zrozumiałam, że życie jest jedno. Żaden dzień się już nie powtórzy. Dzień po dniu jesteśmy starsi. Nie można niczego odkładać na później, bo czas płynie do przodu i jest bezlitosny. Krok po kroku. Książka po książce. Pytanie po pytaniu. Odpowiedź po odpowiedzi. I w pewnym momencie zaczynasz panować nad myślami. Łapiesz się na tych negatywnych. Sam wybierasz jak chcesz reagować. Uwierzyłam w siebie i w moc, którą w sobie mam. Wszystkie godziny spędzone na czytaniu pozwoliły mi patrzeć na swoje zmagania inaczej. Zaczęłam być o wiele bardziej świadoma. Co moim zdaniem w tym wszystkim jest kluczowe, to wiedza ludzi którymi się otaczasz na temat Twoich zmagań.
Nie ma jednej drogi, która pomoże Ci wyzdrowieć. Musisz ciągle poznawać siebie i mieć wsparcie w bliskich. Zadawanie pytań jest bardzo istotne, bo naprowadzasz wtedy swoje myśli na odpowiedzi, które są Ci potrzebne do lepszego życia. Nie pozwalasz im błądzić po negatywnych, randomowych ścieżkach. Wierzę, że nie ma przeciwności losu której nie da się przezwyciężyć. Doświadczając potężnego dołka w swoim życiu, potrafię cieszyć się i doceniać najmniejsze rzeczy. Potrafię zamienić największe tragedie w największe błogosławieństwa i wiarę, że tak się musiało stać.

Wybierając specjalistę miej pewność, że jest to osoba z szerokim zakresem wiedzy.
Wybierając specjalistę miej pewność, że specjalizuje się w Twoim problemie.
Wybierając specjalistę zwróć uwagę na energię jaka od niego bije. Czy jest pozytywną osobą, a może wykonuje swoją pracę ‚za karę’?

Spraw by Twoje życie było czyjąś inspiracją. Cokolwiek Cię spotka, nie poddawaj się, bo jeśli wszystko byłoby nonstop perfekcyjne, życie byłoby nudne. Odnajdź siłę w swoich zmaganiach, przezwycięż je, a później miej świadomość, że możesz pomagać innym. Nie bój się prosić o pomoc. Nie bój się okazywać uczuć. Nie wstydź się swoich problemów i słabości. Każdy zmaga się z czymś czego nie widzisz na pierwszy rzut oka. Zdrowie, to nie tylko kondycja Twojego ciała. Zdrowie to również kondycja Twojej duszy, o którą musisz również dbać.

Jeśli się z tym zmagasz, po prostu wiedz, że nie jesteś sam. Zostaniesz zrozumiany przez właściwych ludzi. Nie trzymaj tego w sobie bo Cię to wykończy. Po prostu się nie bój. Wszystko w końcu się ułoży. Jesteś kochany. Są ludzie, którzy się o Ciebie troszczą i dla których jesteś najważniejszy. Przejdziesz przez to piekło i zostaniesz totalnie odmienioną osobą. Będziesz silniejszy, mądrzejszy, z bagażem doświadczeń i zrozumienia. Twoja perspektywa i podejście do życia się zmienią. Jeśli nie wiesz od czego zacząć i czujesz, że potrzebujesz rozmowy… Możesz zawsze napisać do mnie. Uczyńmy świat lepszym miejscem poprzez bezinteresowną pomoc. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Pamiętajcie, ludzie wokół Was zmagają się z problemami o których nie macie pojęcia. Pani, która Cię obsługuje w sklepie może mieć tak samo ciężki dzień jak Ty, dlatego uśmiechnij się pierwszy, a ona odwdzięczy się tym samym. Szerzmy miłość i uśmiech, a nie nienawiść.

Będzie część druga. Ciężko zmieścić wszystko w jednym wpisie. Jedno jest pewne, depresja u sportowców istnieje. Tak samo jak u normalnych ludzi. I to jest temat, który często trzeba poruszać.

Ściskam i dziękuję, że jesteś.

One thought on “DEPRESJA W SPORCIE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: